kawa - coffee plant - nespresso - starbucks

W lipcu zeszłego roku testowaliśmy Nespresso. Wówczas trudno było nam znaleźć dobre strony tej “kawy”. Teraz na rynku pojawiły się kapsułki kompatybilne z Nespresso, przygotowane przez Starbucks. Więc postanowiliśmy je sprawdzić!

Jakiś czas temu, jadąc przez miasto, rzuciła mi się w oczy witryna jednej z kawiarni sieci Starbucks, na której widniała reklama kapsułek z kawą. Później specjalnie poszedłem sprawdzić co to dokładnie jest i okazało się, że największa sieć kawiarni na świecie oferuje kawę w kapsułkach, która jest kompatybilna z ekspresami Nespresso. Mając w pamięci bardzo niesmaczny test Nespresso, postanowiłem również sprawdzić kapsułki od Starbucksa.

W niniejszym wpisie przedstawimy Wam trochę informacji i zaprezentujemy nasze wrażenia.

nespress - starbucks - kawa - coffeeplant

Nespresso nie ma z tym nic wspólnego!

Te kapsułki można dostać tylko w lokalach Starbucksa, więc, aby nabyć je drogą kupna, wyruszyłem do jednej z warszawskich lokalizacji. Baristka na miejscu poinformowała mnie, że produkt Starbucksa nie ma nic wspólnego z Nespresso i jest robiony oddzielnie. W tej chwili dostępne 4 rodzaje kapsułek i na pewno przez jakiś czas oferta ta się nie zmieni. W ofercie można znaleźć:

nespresso - coffee plant - starbucks - kawa

W pojedynczej paczce znajduje się 10 kapsułek, które, bez względu na rodzaj, kosztują 16 zł, a więc są tańsze niż oryginały. Poza tym kapsułki są plastikowe (oryginał jest aluminiowy), a każda porcja kawy waży 5,5 grama. Oznacza to, że kilogram kawy od Starbucksa kosztuje ponad 290 zł… Sporo, ale może warto?

kawa - coffee plant - nespresso - starbucks

Zaczynamy od Espresso Roast!

Według opisu Starbucksa linia Espresso Roast to przede wszystkim karmelowe nuty smakowe. Z drugiej strony sugestia, że jest mocno palona od razu przywodzi na myśl potwornie gorzkie oryginały od Nespresso.

nespresso - starbucks - kawa - coffee plant

Test zaczęliśmy od wybrania w ekspresie funkcji “Espresso”. Niestety już podczas parzenia wydobywający się aromat był bardzo drażniący i nieprzyjemny – przypominał palone drewno. W smaku jedyne co dało się wyczuć to goryczkę, choć na początku nie była zbyt intensywna. Niestety w posmaku zdecydowanie się uwypukliła, co spowodowało bardzo nieprzyjemny finisz. Sytuacja niemal analogiczna do oryginałów.

Przeczytaj także  Bezzera Magica S PID - test konsumencki

nespresso - starbucks - kawa - coffee plant

Ponieważ kapsułki są także przeznaczone do funkcji “Lungo”, zaparzyliśmy drugą. Aromat naturalnie się nie zmienił, aczkolwiek w smaku kawa była po prostu bardziej delikatna, a goryczka nieco mniej wyczuwalna – została rozwodniona. Linia Espresso Roast okazała się więc bardzo gorzkim doświadczeniem.

Na sam koniec postanowiliśmy otworzyć kapsułki by sprawdzić, jak wygląda kawa w środku i zaparzyć ją w kolbowym ekspresie ciśnieniowym. Suchy aromat, podobnie jak ten podczas parzenia, bardzo wyraźnie przypominał palone drewno i był bardzo nieprzyjemny. Przygotowane espresso okazało się natomiast nieco smaczniejsze niż kapsułka zaparzona w ekspresie Nespresso. I choć brak był słodyczy, to pojawiła się delikatna kwasowość, a gorycz była mniej wyraźna. Tym niemniej w posmaku kawa zostawiała bardzo nieprzyjemne wrażenia. Prawidłowe jej zaparzenie wiele więc nie zmieniło.

Starbucks Quatemala Antiqua Single-Origin Espresso

kawa - nespresso - starbucks - coffee plant

Gwatemala jest nieco jaśniej palona niż Espresso Roast, a główne nuty smakowe mają przypominać nam kakao. Standardowo więc zaparzyliśmy kawę używając funkcji “Espresso”. Rzeczywiście podczas parzenia wydobywający się aromat przypominał kakao i był całkiem przyjemny. W smaku pojawiła się delikatna kwasowość, lekka słodycz i oczywiście goryczka. Niestety te “akceptowalne” wrażenia smakowe znikały w posmaku, gdy kawa robiła się bardzo gorzka i bardzo cierpka. Przyszła kolej na “Lungo”.

kawa - coffee plant - nespresso - starbucks

Różnica w drugiej kapsułce była dość znacząca. W posmaku wyczuwalne było delikatnie kakao, gorycz się zwiększyła, a słodycz i kwasowość zniknęły. W posmaku poza goryczą właściwie nic nie było wyczuwalne.

Gdy otworzyliśmy kapsułkę, aby zawartość wsypać do kolby, byliśmy pozytywnie zaskoczeni. Ze środka unosił się delikatny aromat kakao i kwiatów. Po przygotowaniu prawie 25 gramów espresso zaczęliśmy próbowanie. Początek był dość przyjemny, zauważalna słodycz i kwasowość były tylko delikatnie zaburzone goryczą, która jednak w posmaku znowu się uwypukliła. Tym niemniej kawa była zdecydowanie lepsza niż ta zaparzona w oryginalnym ekspresie.

Starbucks Kenya Single-Origin Espresso

Następną w kolejności kawą była kapsułka z ziarenek pochodzących z Kenii. Starbucks twierdzi, że znajdziemy w niej soczysty smak z wyczuwalnymi nutami grejpfruta. Szykowaliśmy się więc na cytrusy i wyraźną kwasowość.

Przeczytaj także  Java Coffee - Tanzania Mangwila Idunda AA

kawa - coffee plant - nespresso - starbucks

Podczas parzenia z okolic ekspresu wydobywał się przyjemny aromat kwiatów i cytrusów. W smaku kawa okazała się lekko słodka, bardzo kwasowa i pozbawiona goryczy. I chociaż pojawiała się ona w posmaku, to nie zepsuła ogólnie bardzo pozytywnego wrażenia. Do tej pory to najsmaczniejszy napar.

kawa - coffee plant - nespresso - starbucksNiestety Kenia w wersji lungo okazała się znacznie gorsza, niż jako espresso. W aromacie znowu pojawiło się przypalone drewno, słodycz była ledwo wyczuwalna, a gorycz zdecydowanie wyższa. Przeciągnięte espresso okazało się więc zwyczajnie niesmaczne.

Gdy otworzyliśmy kapsułkę ze środka wyłaniał się delikatny kwiatowy zapach, przeplatający się z nieprzyjemną wonią wilgoci. Po zaparzeniu espresso w powietrzu pozostawały już tylko kwiaty, które wyczuwalne były także w smaku. Kwasowość i słodycz były relatywnie wysokie, a napar pozbawiony był goryczy. Przyjemne doznania pozostały również w posmaku. Naszym zdaniem Kenia, zarówno w kapsułkach, jak i przygotowana w ekspresie kolbowym okazała się zaskakująco dobra. Na koniec zostawiliśmy Kolumbię.

Starbucks Colombia Single-Origin Espresso

kawa - coffee plant - nespresso - starbucks

Starbucks twierdzi, że głównymi nutami smakowymi, jakie możemy znaleźć to aromaty orzechowe. Niestety podczas parzenia kapsułki nie byliśmy w stanie nic wyczuć. W smaku natomiast kawa była delikatnie słodka i zauważalnie kwasowa, pozbawiona goryczy. Niestety w posmaku pojawiała się gorycz, a kwasowość wyraźnie się zmniejszyła.

kawa - coffee plant - nespresso - starbucks

W “Lungo” słodyczy nie było, kwasowość była ledwo zauważalna, a w ustach przeważała głównie goryczka. Te nieprzyjemne doznania spotęgowały się w posmaku, zostawiając po sobie bardzo nieprzyjemne wrażenie.

Espresso zaparzone z tej kolumbijskiej kawy było także przeciętne. Napar był delikatnie słodki, lekko kwasowy i delikatnie gorzki. Problemem był jednak aftertaste, gdzie goryczka wyraźnie się wybijała powodując bardzo nieprzyjemne odczucia. Niestety Kolumbia była naszym zdaniem niedobra.

Kilka wniosków

Kapsułki od Starbucksa nie zmieniły naszej opinii dotyczącej tego sposobu parzenia, ani nie spowodowały, że jesteśmy do niego choć odrobinę bardziej pozytywnie nastawieni. Tym niemniej uważamy, że propozycja amerykańskiego giganta jest nieco lepsza niż Nespresso. Na korzyść Starbucksa przemawia niższa cena. To ważne, bo wielu użytkowników kapsułkowych ekspresów właśnie na nią narzeka. Poza tym (oprócz Espresso Roast) są one nieco jaśniej palone, dzięki czemu w naparach pojawia się słodycz, czy kwasowość, a i nuty aromatyczne są po prostu wyczuwalne. I chociaż same kapsułki są plastikowe i nieco, naszym zdaniem, gorzej wykonane, to wciąż wyglądają bardzo schludnie i estetycznie. Jedyne do czego można się “przyczepić” to fakt, iż można je kupić tylko w kawiarniach. Starbucks nie prowadzi internetowej sprzedaży, co powoduje, że są mniej dostępne.

Przeczytaj także  Synestezja - kawy z Kenii, Etiopii i Salwadoru

kawa - coffee plant - nespresso - starbucks

Niestety kapsułki Starbucksa nie rozwiązują problemów samego systemu. Tzn. zarówno w funkcji “Espresso”, jak i “Lungo”, przez kawę przepuszczana jest zbyt duża ilość wody, stąd ta wszędobylska gorycz. I choć Starbucks pali nieco jaśniej to wciąż jest to relatywnie ciemne palenie, co potwierdza powyższe zdjęcie (tu kapsułki zestawione z paloną pod espresso Brazylią od Fjord Coffee Roasters).

Starbucks wygrywa z Nespresso!

kawa - coffee plant - nespresso - starbucks

Naszego zdania o parzeniu kawie w kapsułkach nie zmieniamy. Z jednej strony system jest bardzo drogi (tanie ekspresy i drogie kapsułki), prawdopodobnie źle zaprojektowany (zbyt ciemne palenie, zbyt drobne mielenie i zbyt mało kawy w kapsułce na ilość przepływającej przez nią wody) i “niesmaczny”. Nie zmienia to jednak faktu, że kawa w Nespresso jest szybka w przygotowaniu, higieniczna i zawsze powtarzalna.

Pragniemy jednak zauważyć, że kawy oferowane przez Starbucks są zdecydowanie lepsze od oryginałów z Nespresso. Potwierdziło to zaparzenie ich w normalnym ekspresie ciśnieniowym, zwłaszcza ziaren z Kenii, która była zwyczajnie smaczna. Nie mamy zamiaru niczego sugerować, ale zanim znowu kupicie Nespresso, sprawdźcie kapsułki Starbucksa – naszym zdaniem są zdecydowanie smaczniejsze (no może poza Espresso Roast ;)).

P.S. Przeczytaj pozostałe nasze testy kawy w kapsułkach do Nespresso.

Tu znajdziesz wpis o oryginalnych kapsułkach do Nespresso.

Tu znajdziesz wpis o kawie w kapsułkach od Starbucks

Tu znajdziesz wpis o kawie w kapsułkach od Colonna Coffee

Szymon.

Back to Top