„Nie chcemy pić mniej kawy” – rozmowa z Szymonem Juszczykiem o nowej linii LOW

„Nie chcemy pić mniej kawy” – rozmowa z Szymonem Juszczykiem o nowej linii LOW

,
Następny wpis Poprzedni wpis

Jeżeli czytacie nasz Magazyn Inspiracje, dobrze znacie już Szymona Juszczyka. Widzieliście jego ogromną zajawkę na smak, kawę i to, co dzieje się wokół niej. Znacie go też z eksperckich komentarzy w mediach – o cenach kawy, zmianach na rynku czy trendach w specialty.

Dzisiaj mamy dla Was coś innego. Rozmowę o premierze, która w świecie kawy specialty pojawia się naprawdę rzadko. O kawach low caf, czyli o kawie z obniżoną zawartością kofeiny – ale bez kompromisów w smaku. Poznajcie naszą nową linię LOW i odpowiedzi na pytania:

  • Czy to odpowiedź na trend?
  • Czy może próba stworzenia zupełnie nowej kategorii?



W tym artykule rozmawiamy o tym z Szymonem Juszczykiem – współzałożycielem i pomysłodawcą palarni specialty COFFEE PLANT.

Zacznijmy od początku. Skąd w ogóle wziął się pomysł na linię LOW?

Dużo myśleliśmy o tym w zeszłym roku. Temat kaw bezkofeinowych pojawiał się coraz częściej w branży – w rozmowach z importerami, wśród palarni, ale też wśród konsumentów. I to było ciekawe, bo kiedy zaczęliśmy rozmawiać z ludźmi o kofeinie, okazało się, że wiele osób chce ją ograniczać. Ale nie chce ograniczać picia kawy.

Naturalną odpowiedzią na to jest oczywiście decaf. Kaw bezkofeinowych jest na rynku coraz więcej. Ale jednocześnie osób, które w ogóle nie mogą pić kofeiny, jest relatywnie mało. I wtedy pojawiła się myśl: może warto stworzyć coś pośrodku. Czyli kawę, która ma kofeinę, ale ma jej wyraźnie mniej. Tak powstała cała linia low caf, która u nas nazywa się LOW.

O idei powstania nowej linii kaw LOW, jej założeniach i miejscu w naszym portfolio piszemy szerzej w osobnym wpisie: Nowa linia kaw COFFEE PLANT z obniżoną zawartością kofeiny: LOW →

Czy faktycznie widać zmianę w podejściu konsumentów do kofeiny?

Myślę, że bardzo wyraźnie widać to w ostatnich dwóch-trzech latach. Coraz więcej osób mówi nam, że pilnuje kofeiny. Najczęściej chodzi o jedną rzecz – sen.

Ludzie mówią: „Po tej godzinie już nie piję kawy, bo potem nie zasnę”. I kiedy słuchamy tych rozmów, przekaz jest bardzo prosty:

 „Nie chcemy pić mniej kawy. Chcemy mieć więcej swobody w sięganiu po kolejną filiżankę."

Co wyróżnia LOW CAF na rynku? Na rynku są już kawy o obniżonej kofeinie. Co wyróżnia Wasz projekt?

Przede wszystkim to, że jest to produkt stały. Na rynku pojawiały się wcześniej różne próby – blendy z decafem albo kawy z odmian o naturalnie niższej zawartości kofeiny, jak Laurina. Ale zazwyczaj były to projekty chwilowe.

My chcemy, żeby LOW było częścią naszej oferty na stałe. Druga rzecz to różnorodność smakowa. Wiele kaw bezkofeinowych smakuje bardzo podobnie. Klienci często o tym mówią. My chcieliśmy stworzyć linię, w której każda kawa ma wyraźny profil.

No i trzeci element to cena. Kawy bezkofeinowe są często droższe, bo przechodzą dodatkowy proces. Chcieliśmy, żeby LOW CAF było przystępne cenowo, tak aby można było po nie sięgać regularnie.

Czy ta linia jest dla nowych klientów czy raczej dla tych, którzy już znają COFFEE PLANT?

Myślę, że dla obu grup. Jeżeli w rozmowach z naszymi klientami pojawiała się potrzeba kaw o niższej zawartości kofeiny, to możemy zakładać, że podobną potrzebę mają też osoby, które jeszcze nie są naszymi klientami.

Ale oczywiście rynek to zweryfikuje.

A idealny odbiorca – w jednym zdaniu?

To ktoś, kto pije kawy przelewowe, lubi różnorodność smaków specialty i chce w ciągu dnia pić więcej kawy, ale mniej kofeiny.

Czy LOW CAF może zmienić rytuał picia kawy?

Tak i nie. LOW można pić o każdej porze. Tak jak lubisz. Najbardziej naturalne wydaje się popołudnie i wieczór. To moment, kiedy wiele osób ma ochotę na jeszcze jedną kawę, ale rezygnuje przez kofeinę. Teraz nie musi.

Ale myślę też, że będzie grupa osób, które dzięki tym kawom będą po prostu pić więcej kawy w ciągu dnia, bo nie będą się już tak bardzo martwić o kofeinę.

Od koncepcji do realizacji 

Jak długo pracowaliście nad pomysłem LOW zanim kawa trafiła do sprzedaży?

Około trzech miesięcy. Na początku zastanawialiśmy się przede wszystkim, jak ta linia powinna wyglądać jako produkt. Jedno było dla nas jasne – to mają być kawy w stałej ofercie, a nie jednorazowy projekt.

Potem zaczęła się prawdziwa praca. Najpierw znalezienie odpowiedniej kawy bezkofeinowej, która będzie dobrą bazą. Później dobieranie pozostałych ziaren – tych kofeinowych – które nadadzą blendowi smak i charakter.

To było trochę jak budowanie układanki.

Co było największym wyzwaniem przy tworzeniu tej linii?

Znalezienie bardzo dobrej kawy bezkofeinowej. To musiała być kawa czysta w smaku, która będzie dobrą bazą do blendu. A jednocześnie taka, która dobrze połączy się z innymi ziarnami.

Czy stworzenie dobrej kawy LOW CAF jest w takim razie trudniejsze niż klasycznego przelewu?

Jeżeli mówimy o blendzie – zdecydowanie tak. Bo mamy dwa duże wyzwania. Pierwsze to znalezienie dobrej kawy bezkofeinowej. Drugie to dobranie kawy kofeinowej i jej proporcji tak, żeby uzyskać odpowiedni smak i niską zawartość kofeiny.

A do tego jeszcze dochodzi cena – bo finalny produkt musi być atrakcyjny dla konsumenta.

Jak powstaje LOW CAF w palarni COFFEE PLANT?

Opowiedz trochę o samej produkcji.

Bazą dla czterech z pięciu kaw LOW CAF jest bardzo dobra kawa bezkofeinowa z Brazylii, poddana obróbce CO₂. To metoda, która najmniej ingeruje w naturalny smak kawy.

W jednej kawie użyliśmy innego decafu, bo jego profil smakowy idealnie pasował do koncepcji produktu. Potem dobieramy kawę kofeinową – możliwie intensywną, wysokiej jakości, która nawet w niewielkiej ilości potrafi nadać całemu blendowi charakter.

Każdą kawę palimy osobno, a dopiero później je łączymy. Cała linia została zaprojektowana z myślą o metodach przelewowych.

LOW i FLOW – jak te serie się łączą?

Naszą ideą było stworzenie produktów, które będą odpowiadały FLOW pod kątem profilu smakowego. Czyli jeśli ktoś lubi dany kierunek smaku w FLOW, to może znaleźć podobny charakter w LOW.

Ale ważne jest to, że kawy w obu liniach nie pokrywają się. To są osobne blendy.

To na koniec. Jak LOW wpisuje się w globalne trendy kawowe?

Moim zdaniem bardzo naturalnie. Na świecie rośnie popularność kaw bezkofeinowych. W Polsce też to widzimy. Ale jednocześnie konsumenci chcą nadal pić różne kawy, o różnych profilach smakowych.

Dlatego w LOW CAF mamy pięć różnych produktów. Każdy z nich ma inny charakter. Klienci chcą mieć wybór smaku, chcą pić kawę częściej, ale jednocześnie chcą kontrolować kofeinę. LOW CAF jest odpowiedzią dokładnie na tę potrzebę.

Każda kawa z naszej serii LOW została poddana szczegółowym badaniom – zarówno w surowym ziarnie, jak i w gotowym naparze, aby jak najdokładniej określić rzeczywistą zawartość kofeiny – wyniki oraz poziom ekstrakcji znajdziesz w artykule: LOW pod lupą – jak zweryfikowaliśmy zawartość kofeiny? →

 

PROMOCJA 3 za 2

Jeżeli jesteś fanem kawy i lubisz mieć pełny kubek od rana do wieczora,
albo chcesz pić więcej kawy, ale jednocześnie pilnujesz poziomu kofeiny – nowa linia LOW jest dla Ciebie.

A teraz jest dobry moment, żeby ją poznać. Od 16 marca do 22 marca (do godz. 23:59) trwa promocja:

3 kawy w cenie 2 – najtańsza kawa gratis. Skorzystaj z promocji i pij tyle kawy, ile lubisz.


Dodaj komentarz

Komentarze muszą zostać zatwierdzone przed publikacją.