I speak
and my currency is

Delter Coffee Press to pierwszy projekt, który wsparłem na Kickstarterze. Nowy zaparzacz bardzo mnie zainteresował no i jak każdy nowy tego typu sprzęt – miał być rewolucyjny. A jak jest w rzeczywistości? Zapraszam do mojej recenzji australijskiego gadgetu!

 delter coffee press

Projekt Delter Coffee Press na Kickstarterze pojawił się jeszcze w 2018 roku. Zbiórka skończyła się na początku 2019 roku i w lutym pierwsze zaparzacze wypłynęły w świat. I choć byłem jednym z 548 wspierających to swój sprzęt dostałem dopiero pod koniec października – “problemy proceduralne” na Kickstarterze.

W październiku z Delterem spędziłem kilka intensywnych dni. Potem w grudniu znowu po niego sięgnąłem i po raz trzeci po Nowym Roku. W niniejszym tekście postaram się zebrać wszystkie moje doświadczenia z Delter Coffee Press.

Faster, cleaner and better czyli Delter Coffee Press na Kickstarterze

Kickstarterowe hasło Delter Coffee brzmiało bardzo zachęcająco. Wczytując się w opis zaparzacza i procesu parzenia, hasło o wyższości Deltera zaczynało nabierać sensu. I w taki sposób postanowiłem poświęcić swoje 39 dolarów australijskich na wsparcie nowego urządzenia. Niestety upływający czas i brak przesyłki z Antypodów były coraz bardziej skorelowane z moim znikającym zainteresowaniem. Jednocześnie zaznaczam, że to nie ma żadnego wpływu na to co przeczytacie poniżej.

Wg autorów projektu technologia Jet-Seal, oddzielająca wodę od kawy, zupełnie pozbawia parzenie niechcianej agitacji (ang. agitation). Samą metodę nazywają Injection Brewing”Dzięki sposobowi w jaki woda przepływa przez kawę, wg autorów, kawa zaparzy się lepiej, a w filiżance znajdziecie mniej goryczy. Nieco to zbyt ogólne, ale coś w tym jest o czym później…

Przeglądając projekt nowego zaparzacza jedną z myśli, jaka pojawiła się w mojej głowie, związana była z AeroPressem. I rzeczywiście w wielu recenzjach, tekstach, filmach czy komentarzach w sieci pojawia się porównanie Deltera do AeroPressa. Ja nie chciałbym tego wątku poruszać ponieważ to porównanie nie ma sensu. Oba urządzenia reprezentują zupełnie inny sposób parzenia, który skutkuje zupełnie innym efektem w filiżance.

Pierwsze doświadczenia, pierwsze parzenia

Pierwsze wrażenie, jakie robi Delter Coffee jest bardzo dobre. Zaparzacz jest ładny i sprawia wrażenie bardzo solidnie i dokładnie wyprodukowanego. Niestety po kilku użyciach można zidentyfikować jego dwie małe wady – obie związane z elementami gumowymi. Pierwsza to uszczelka tłoka, która potrafi wypaść z profilu i się zgnieść. A druga to gumowa “przykrywka”, która jest za luźna. I choć wydaje się to mało istotne to lepiej jej nie zgubcie. Inaczej para wodna za każdym razem będzie Was delikatnie parzyła. Biorąc jednak pod uwagę fakt, iż mój egzemplarz jest z pierwszej produkcyjnej partii, jestem przekonany, że te niedociągnięcia zostaną z czasem poprawione. Dlatego na dzisiaj uważam to za nieistotne.

Pierwszą kawę zaparzyłem zgodnie z instrukcją – na średnio zmielone 12 gramów kawy poszło 200 ml wody. Nie wiedząc za bardzo jak mocno dociskać tłok po prostu zrobiłem to delikatnie (jak mówi instrukcja, najpierw przecisnąłem 50 ml). Ostatecznie zajęło mi to niecałe 2 minuty. Efekt w filiżance? Bardzo słaby… Kawa miała bardzo delikatny aromat, a w smaku ewidentny brak ekstrakcji. Zaciekawiła mnie jednak jedna rzecz. Gdyby zaparzyć kawę jakąkolwiek inną metodą przy bardzo niskiej ekstrakcji wówczas kawa byłaby kwaśna. W przypadku Delter Coffee Press była raczej rozwodniona. TDS w tym wypadku wyniósł tylko 1,05%.

Kilka kolejnych prób postanowiłem wykonać zmieniając tylko siłę nacisku na tłok, czyli zmieniając czas parzenia. Oczywiście otrzymywałem różne rezultaty. Zauważyłem dodatkowe dwie rzeczy. Po pierwsze naciskając tłok w taki sposób by czas parzenia był mniej więcej taki sam, uzyskiwałem bardzo powtarzalną ekstrakcję, czego wcześniej nie udało mi się uzyskać aż w takim stopniu w przypadku innych “zaparzaczy”. Obserwacja druga to fakt, że przy bardzo wysokiej ekstrakcji goryczka w naparze była jakby “wygładzona” i nie tak drażniąca.

Zmiana parametrów, kolejne próby

Wszystkie próby opisane powyżej były wykonane na 24 klikach na młynku Comandante Iron Heart. Następną rzeczą, jaką postanowiłem zmienić było mielenie. Podczas kolejnych prób kawy parzyłem na 22, 21 i 20 kilkach. Podsumowując wszystkie wszystkie, to właśnie te ustawienia młynka przyjąłbym za punkt odniesienia. Wówczas uzyskiwałem najlepsze efekty parzenia.

Później zacząłem także kombinować z dozą, bo nawet gdy kawa wyekstrahowała się prawidłowo, miałem wrażenie, że napar jest płytki i brak mu charakteru. Dlatego postanowiłem zwiększyć dozę i zdecydowanie lepsze efekty uzyskałem przy dozie 6,5-7,0/100. Oczywiście do tego musiałem także dostosować mielenie.

Zmiana temperatury nie wpływała zbyt zauważalnie na poziom ekstrakcji. Natomiast różnica była zauważalna, gdy Deltera używałem po raz pierwszy zimnego vs wcześniej nagrzanego. Ale to, sami powiedzcie, niezbyt zaskakujące :).

Ostatecznie napar, jaki możemy uzyskać używając Deltera jest moim zdaniem zdecydowanie bardziej zbliżony do V60 czy Kality, aniżeli do AeroPressu, o który większość osób pyta.

Delter Coffee Press – podsumowanie

Moim zdaniem Delter jest bardzo dobrze wykonany mimo tych dwóch drobnych niedociągnięć, o których pisałem. Używanie zaparzacza nie przysparza większych kłopotów. Trzeba trochę pokombinować, aby znaleźć swój sposób parzenia i uzyskać zadowalający efekt w filiżance. Bo chociaż nie jest aż tak uniwersalny jak w AeroPressie, to wciąż możemy przecież kombinować mieleniem, dozą, temperaturą czy czasem parzenia/siłą naciskania na tłok.

To co jednak zaskoczyło mnie bardzo pozytywnie i wprost odnosi się do cleaner and better to efekt, o którym pisałem w przypadku niewłaściwej ekstrakcji. Zarówno, gdy była ona za niska, jak i w przypadku gdy była za wysoka – odpowiednio kwaśność i goryczka były jakby wygładzone i zdecydowanie mniej wyczuwalne. To powoduje, że Delter może być świetnym urządzeniem dla osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z przelewowymi metodami parzenia kawy. Powinny one mniej negatywnie odebrać nieudane próby. Natomiast nie jest to moim zdaniem rewolucja, o której pisali projektanci w materiale promocyjnym na Kickstarterze.

Delter Coffee Press od kilku tygodni, za sprawą Hard Beans Coffee Roasters, dostępny jest w oficjalnej dystrybucji w Polsce i na stronie opolskiej palarni możecie go dostać za 185 zł. Czy się opłaca i czy warto? Nie odpowiem na żadne z tych pytań, choć na pewno to nieco inne uzupełnienie kolekcji kawowych gadgetów.

Szymon.

 

Koszyk

Zaloguj się

Zarejestruj się
Powrót do góry