To, jak żyjemy, jak odpoczywamy i jak podejmujemy codzienne decyzje, dziś najmocniej kształtuje to, jaką kawę pijemy
Są lata, w których kawa rozwija się poprzez kolejne gadżety, nowe metody obróbki i coraz szerszą ofertę produktów. Ale są też takie, w których punktem wyjścia staje się codzienność – to, jak żyjemy, odpoczywamy i wydajemy pieniądze – a dopiero potem zmienia się kawa. I właśnie tak, według nas, będzie wyglądał 2026 rok w kawie.
Coraz częściej szukamy małych chwil, które pozwalają nam zwolnić i złapać oddech. Chwil offline, chwil tylko dla siebie. Jednocześnie coraz uważniej podchodzimy do codziennych wyborów zakupowych – nie dlatego, że rezygnujemy z jakości, ale dlatego, że chcemy ją rozumieć i wybierać świadomie. Kawa staje się więc czymś więcej niż zakupem – staje się decyzją o tym, jak chcemy się dziś poczuć.

Tendencje, które napędzają 2026
Coraz wyraźniej redefiniujemy, co znaczy „dobrze żyć” – ten kierunek jest szeroko opisywany w kontekście trendów konsumenckich i kawowych na 2026 rok, m.in. w tekście Agnieszki Bukowskiej. Zamiast odkładać radość na później, częściej inwestujemy w doświadczenia tu i teraz – w mikromomenty, które budują wspomnienia, tożsamość i dobrostan. To nie są impulsywne zachcianki, ale małe decyzje, które nadają sens codzienności.
Z tej samej potrzeby wynika silny zwrot w stronę offline, o którym pisze Agnieszka Bukowska, przywołując obserwacje naszej ambasadorki, Mai Musznickiej z Trendify Lab. Jak zauważa Maja, w świecie permanentnej obecności online i zmęczenia technologią coraz większą wartością stają się przestrzenie i doświadczenia, które świadomie zachęcają do odłączenia się i bycia tu i teraz. Jesteśmy zmęczeni ciągłą obecnością online i bodźcami, dlatego coraz bardziej doceniamy miejsca i momenty, które pozwalają się odłączyć. Kawiarnia – i kawa – stają się przestrzenią bycia tu i teraz, bez presji produktywności.

Równolegle pojawia się trzecia, bardzo ważna warstwa: ostrożność finansowa. Wysokie ceny w wielu kategoriach sprawiają, że zaczynamy wybierać uważniej. Nie rezygnujemy z przyjemności, ale chcemy, by była ona uzasadniona, jakościowa i warta swojej ceny.
Jak to wpływa na kawę i wybory konsumentów?
Widzimy wyraźnie, że konsumenci nie porzucają jakości. Zamiast tego kupują bardziej świadomie. Częściej wracają do sprawdzonych kaw i marek, którym ufają. Nowości wybierają wtedy, gdy naprawdę czują, że to coś dla nich.
Kawa przestaje być impulsem, a coraz częściej staje się świadomym rytuałem. Ma pasować do życia – do tempa dnia, do potrzeb, do nastroju. Coraz większe znaczenie mają formaty wygodne, powtarzalne i proste w odbiorze, ale bez kompromisów jakościowych.

Jednocześnie wysoka cena surowca wpływa nie tylko na finalny koszt kawy, ale także na jej dostępność. Przy bardzo wysokich cenach giełdowych część producentów ogranicza inwestycje w jakość, co sprawia, że dobre kawy specialty stają się bardziej selektywne. To dodatkowo wzmacnia potrzebę zaufania i długofalowej relacji między palarnią a klientem.
O podobnych zjawiskach mówił Szymon Juszczyk na łamach Portalu Spożywczego, zwracając uwagę na to, jak wysokie ceny surowca wpływają na dostępność kaw specialty oraz na zmianę zachowań konsumenckich w 2025 i 2026 roku. Zbliżone wnioski wskazał również w analizie poświęconej temu, jak podwyżki cen zmieniają rynek kawy i decyzje konsumentów w 2026 roku.
Co nas spotka w 2026 roku w kawie?
Patrząc na to, co już dziś dzieje się wokół kawy, 2026 rok rysuje się raczej jako moment doprecyzowania kierunku niż gwałtownych zwrotów. To czas, w którym znaczenia nabierają wybory praktyczne i powtarzalne – takie, które dobrze wpisują się w codzienność i zostają z nami na dłużej.
Drip bagi – kawa zawsze pod ręką
Drip bag w 2026 nie jest już ciekawostką – o jego rosnącej popularności i zmianach w sposobach konsumpcji kawy mówiliśmy już w komentarzach udzielanych na łamach Portalu Spożywczego, w kontekście trendów „on the go”. To format idealnie wpisujący się w styl życia oparty na mikromomentach i radości z prostych rzeczy. Pozwala zaparzyć dobrą kawę wszędzie – w pracy, w podróży, w domu – bez sprzętu i bez problemu. Już drugi rok konsekwentnie i aktywnie rozwijamy i promujemy drip bagi jako pełnoprawną formę kawy specialty, która realnie odpowiada na współczesny styl życia.
W COFFEE PLANT widzimy, że drip bagi przestały być tylko „kawą na wyjazd” – stały się nośnikiem stylu życia i małym kawowym gadżetem, który mówi coś więcej niż tylko „zaparz mnie”. W tym roku, oprócz stałej oferty, wprowadziliśmy trzy nowe produkty, które spotkały się z ogromnym zainteresowaniem: Kenię Kissi w ramach kategorii Specialty Editions oraz dwie kolaboracje – BREAD & BUTTER stworzoną wspólnie z Mariuszem Macem oraz projekt COFFEE PLANT × BAKEN.

W przypadku BREAD & BUTTER drip bag stał się nośnikiem idei prostoty: kawa do codziennych rytuałów, gotowania i bycia tu i teraz. Z kolei współpraca z BAKEN to ich kultowa, skandynawska cynamonka zamknięta w drip bagu. Już teraz możemy zdradzić, że kolejne projekty są na horyzoncie.

Drip bag staje się też naturalnym nośnikiem współprac i historii. Takie projekty nie są dla nas jednorazowym eksperymentem – w 2026 roku współprace będą jeszcze wyraźniej obecne w świecie kawy. Coraz częściej to właśnie collabo pozwalają przedstawić kawę w nowym kontekście, połączyć smak ze sztuką czy jedzeniem i sprawić, że filiżanka staje się częścią większej historii. Chcemy iść o krok dalej i myśleć o drip bagach nie tylko jako o wygodnym formacie, ale jako o krótkich, seriach, które zyskują kolekcjonerski wymiar.

Decaf, low caf i half caf – smak bez presji kofeiny
Drugim bardzo mocnym trendem 2026 jest świadome podejście do kofeiny, które od dłuższego czasu widzimy w codziennych wyborach naszych klientów. O tych zmianach mówiliśmy również, komentując sytuację rynkową na łamach Portalu Spożywczego, zwracając uwagę na rosnące znaczenie segmentu decaf i low caf. Kawa coraz częściej jest wybierana dla smaku, rytuału i przyjemności, a nie wyłącznie dla pobudzenia.
W COFFEE PLANT rozwijamy tę kategorię konsekwentnie od kilku lat. Pierwsza kawa bezkofeinowa pojawiła się w naszej ofercie w połowie 2023 roku i od razu była stałą pozycją – FLOW Mellow Decaf. W październiku 2024, razem z rebrandingiem, wprowadziliśmy kawę bezkofeinową do każdej z metod parzenia: blendy pod espresso i przelew w stałej ofercie, single do metod ciśnieniowych i przelewowych oraz bezkofeinowe drip bagi.

W samym 2025 roku wprowadziliśmy sześć bezkofeinowych singli, w tym dwie kawy świąteczne. Widzimy wyraźnie rosnącą popularność tej kategorii i w 2026 roku chcemy ją dalej rozwijać – w zgodzie z naszymi wartościami – stawiając na smak i jakość.
Wyższe ceny: nowa rzeczywistość
Wchodząc w 2026 rok, musimy też jasno powiedzieć: wysokie ceny surowca zostaną z nami na dłużej – o czym pisaliśmy już na początku ubiegłego roku w naszym tekście o rekordowych wzrostach cen kawy i czynnikach wpływających na koszt filiżanki. Pogoda w krajach pochodzenia, logistyka, koszty energii i regulacje sprawiają, że rynek kawy jest i będzie wymagający.

To oznacza, że kawa musi się dziś „obronić” czymś więcej niż ceną czy obietnicą. Smakiem, jakością i sensem, który stoi za wyborem. Coraz częściej szukamy kaw dopracowanych, uczciwych i takich, które naprawdę dają przyjemność i do których chce się wracać.
2026: kawa dopasowana do życia
2026 w kawie będzie rokiem uważności. Mniej pośpiechu, mniej przypadkowych wyborów, więcej świadomych rytuałów. Więcej formatów, które naturalnie wpasowują się do stylu życia – jak drip bagi. Więcej kaw, które pozwalają cieszyć się smakiem bez presji kofeiny – jak decaf i low caf.

W COFFEE PLANT wchodzimy w ten rok z prostą intencją: robić kawę, która pasuje do codzienności. Która daje radość z każdego łyku. I która zostaje z Tobą na dłużej.