kawa - java coffee - geisha - coffee plant

Spotkanie z Geishą – Java Coffee Finca Hartmann3 min

Finca Hartmann od Java Coffee to najlepsza kawa jaką piłem w tym roku. I choć cena powala, to naprawdę warto pozwolić sobie na odrobinę doskonałości.

Geisha (lub gesha) to jedna z najbardziej pożądanych odmian arabiki, zwłaszcza, gdy pochodzi z Panamy. W tym roku panamskie ziarna piliśmy dwukrotnie – w warszawskiej Czytelni oraz kawiarni Coffeedesk przy Wilczej. AeroPress wypity na Bielanach przygotowany był na bazie ziaren z berlińskiej Five Elephant i przyznam, że oprócz bardzo dużego balansu kawa szczególnie mnie nie powaliła. Za drugim razem, przy okazji otwarcia kawiarni Coffeedesk, tegoroczny Mistrz Polski Brewers Cup Maciej Duszak, przygotowywał gościom ziarna, na których startował w zawodach (palone przez warszawską Kofibrand). Ta druga geisha była zdecydowanie bardziej charakterystyczna. W aromacie (do dziś pamiętam) dominowała brzoskwiniowa słodycz przy bardo dużym zbalansowaniu. Była naprawdę bardzo dobra. Finca Hartmann od Java Coffee w tym zestawieniu okazała się znakomita!

kawa - java coffee - geisha - coffee plant

Garść podstawowych informacji

Kawa od Java Coffee pochodzi z Panamy z okolic Santa Clara, z farmy Finca Hartmann. Odmianą jest 100% geisha obrabiana metodą naturalną, do osiągnięcia wilgotności w okolicach 11-11,5%. Wg Java Coffee w profilu sensorycznym znajdziemy truskawkową konfiturę, suszoną papaję, jaśmin oraz czarną herbatę. Czy na pewno?:)

Finca Hartmann – przede wszystkim konfitura truskawkowa!

Tym razem postanowiłem sprawdzić ziarna w formie cuppingu i zaparzyć je tylko w driperze od Kality. Ponieważ sprawdzałem je wcześniej i w V60 i w AeroPressie, uznałem, że najsmaczniejsza wychodzi właśnie w Kalicie, a że 200 gramowa paczuszka kosztuje 85 zł, to każde ziarenko jest niemal na wagę złota :). Naturalnie zacząłem od cuppingu – 13 gramów kawy zalałem 200 gramami wody o temperaturze 96 stopni. Zaraz po zmieleniu z kawy wydobywa się aromat jaśminu i truskawek/konfitury truskawkowej. W aromacie mokrym jaśmin znika, a truskawki stają się coraz bardziej wyraziste. Standardowo po 10 minutach od zalania zacząłem próbować napar. Również w smaku przede wszystkim uwypuklony był aromat konfitury truskawkowej, ale pojawiła się także papaja, o której wspomina w profilu sensorycznym Java Coffee. Kawa jest słodka, bardzo delikatnie kwasowa i zupełnie pozbawiona goryczy. W cuppingu okazała się więc bardzo smaczna.

Przeczytaj także  Synestezja - kawy z Kenii, Etiopii i Salwadoru

kawa - java coffee - geisha - coffee plant

Finca Hartmann w Kalicie

Do dripera zmieliłem 18 gramów kawy przy planowanym uzysku 300 gramów naparu. Ponieważ ziarna są obrabiane metodą naturalną, zalewałem je temperaturą 95 stopni. Po nieco ponad trzech i pół minuty kawa była gotowa. Obłędnie pachniała konfiturą truskawkową i suszoną papają. Po delikatnym wystudzeniu zrobiłem kilka pierwszych łyków i profil sensoryczny był niemal identyczny, jak podczas cuppingu. W smaku więc dominowała, wcześniej wspomniana, konfitura truskawkowa i suszona papaja. Niestety nie byłem w stanie wyczuć ani jaśminu, ani suszonej herbaty. W kalicie słodycz wydawała się jeszcze bardziej intensywna, a kwasowość nieco stłumiona. Aftertaste to przede wszystkim słodycz konfitury. Podsumowując – chapeau bas Java Coffee!

kawa - coffee plant - geisha - java coffee

Java Coffee Finca Hartmann? Rewelacja!

Mogę z pełnym przekonaniem stwierdzić, że panamska geisha palona przez Java Coffee to najlepsze ziarna jakie piłem w tym roku. Przyjemna i pełna słodycz konfitury truskawkowej sprawiają, że po wypiciu filiżanki naparu, chcemy przygotować kolejny… I ten obłędny zapach wydobywający się z paczuszki… Niestety te ziarna są już w ofercie Java Coffee niedostępne, ale jest geisha od tego samego producenta, tyle że obrabiana metodą mokrą. Cena 85 zł za 200 gramów kawy może powodować sporą barierę, ale naprawdę warto kupić sobie chociaż jedną paczuszkę. Naprawdę polecam!

kawa - coffee plant - java coffee - geisha

Szymon.