kawa - coffee plant - kawiarnia specialty

W stolicy kraju słynącego z  rowerów, klocków Lego i  Hansa Christiana Andersena kawiarni specialty jest całkiem sporo. Naszym zdaniem jednak nie wszystkie te polecane są godne uwagi.

Na zwiedzenie Kopenhagi mieliśmy tylko dwa dni. W tym krótkim czasie, oprócz zwiedzania miasta, chcieliśmy na własnych kubkach smakowych doświadczyć lokalnej sceny kawy specialty. Miłośnikom przelewów Kopenhaga zapewne kojarzy się z Coffee Collective. I to w mieście widać, bo choć dobrych kawiarni jest naprawdę sporo, to lokali Coffee Collective jest aż 5. Oczywiście w tak krótkim czasie nie dało się sprawdzić każdego polecanego adresu, ale kilka lokali udało się odwiedzić. W niniejszym tekście prezentujemy nasze wrażenia z kopenhaskiej wycieczki szlakiem specialty :).

kawa - coffee plant - kawiarnia specialty

Coffee Collective przy Godthåbsvej 34B – bezapelacyjnie najlepsze

kawa - coffee plant - kawiarnia specialty

Tak się akurat złożyło, że nocleg zarezerwowaliśmy bardzo blisko pierwszej lokalizacji Coffee Collective, gdzie w tej chwili oprócz kawiarni znajduje się również palarnia. Zatem pierwszego dripa na duńskiej ziemi wypiliśmy przy Godthåbsvej 34B. W dość sporej przestrzeni kawiarnianej znajduje się tylko kilka stolików, przy których oprócz kawy pod wieloma postaciami można zjeść kilka przekąsek. Wnętrze lokalu jest bardzo jasne i zaprojektowane według skandynawskiego stylu – dominuje biel, naturalne materiały i prostota. Pomimo surowego wykończenia w lokalu jest przyjemnie i klimatycznie.

kawa - coffee plant - kawiarnia specialty

Obsługa, podobnie jak palona na miejscu kawa, jest na najwyższym poziomie. Bariści o ziarnach, które sprzedają wiedzą niemal wszystko. Z przyjemnością dobiorą kawę pod konkretny napar, zgodnie z preferencjami każdego klienta. My na początek zamówiliśmy etiopskie espresso i przelew z Kenii Kieni. Oba przygotowane napary były naprawdę doskonałe czego nie możemy powiedzieć o toście z serem… Naszym zdaniem to najlepsza kawiarnia w mieście, w której można spędzić cały dzień.

kawa - coffee plant - kawiarnia specialty

Coffee Collective – pozostałe lokale

Następna kawiarnia spod marki Coffee Collective, gdzie mieliśmy przyjemność wypić kawę mieści się przy Kristen Bernikows Gade 2. To zdecydowanie mniejszy lokal niż ten przy Godthåbsvej, ale równie przyjemny i naszym zdaniem zdecydowanie bardziej urokliwy. Tam również znajdziecie do wypicia pełny set – kawy mleczne, szybki przelew, Kalitę, tonic espresso, cold brew, nitro, czy gazowaną kombuchę z cold brew. Także w tym lokalu obsługa jest na najwyższym poziomie i dzielnie znosi zaczepki męczących klientów.

kawa - coffee plant - kawiarnia specialty

Gdy po raz pierwszy pojawiliśmy się w Coffee Collective Bernikow (byliśmy tam jeszcze dwa razy, ale o tym później…) zamówiliśmy jedną kawę mleczną, espresso z blendu etiopsko-kenijskiego, tonic espresso, przelew z Etiopii Akmel Nuri i kombuchę. Wszystko było równie smaczne jak w pierwszej lokalizacji. Tu kupiliśmy paczuszkę na wynos, która przyleciała z nami do Polski.

Trzecia kawiarnia, która była pierwszym lokalem Coffee Collective znajduje się przy Jægersborggade, jednak tam akurat nie weszliśmy, bo zwyczajnie nie mieliśmy już na to czasu, a obeszliśmy się jedynie zapachem przygotowywanych naparów przechodząc nieopodal. Ale to nie wszystko.

Coffee Collective posiada jeszcze dwie lokalizacje w formie Pop-Up. Pierwsza znajduje się w Torvehallerne. To dwa budynki ze sklepami i knajpkami, które przypominają warszawską Halę Koszyki. Druga mieści się na obszarze Copenhagen Street Food (tu nie zapłacicie gotówką! Na całym Copenhagen Street Food płatności przyjmowane są tylko kartą). Jakość obsługi i ziaren w obu tych lokalizacjach niczym nie odbiega od stacjonarnych kawiarni. Jednak w Kopenhadze nie samym Coffee Collective człowiek żyje! 🙂

Przeczytaj także  Kaffe 2009 - Burundi Kirezi Ngozi

Prolog Coffee Bar – kawiarnia z palarnią

kawa - coffee plant - kawiarnia specialty

Następną dość popularną kawiarnią w Kopenhadze jest Prolog Coffee Bar znajdujący się w jednym z lokali na Meatpacking District. To kawiarnia, która także posiada palarnię. Lokal jest bardzo mały i posiada zaledwie kilka miejsc w środku i stoliki na zewnątrz. Wnętrze coffee baru nie zachęca, by zostać tam dłużej. Nam na szczęście pogoda sprzyjała, dzięki czemu po złożeniu zamówienia mogliśmy wyjść na zewnątrz i tam raczyć się zamówionymi naparami.

kawa - coffee plant - kawiarnia specialty

Tutaj również, jak w przypadku Coffee Collective, obsługa wiedziała niemal wszystko o kawach, które były dostępne na brew barze. Zamówiliśmy więc dripa na lodzie z Kenii, podwójne espresso i coś do przegryzienia. Zimna Kenia tak bardzo nam posmakowała, że postanowiliśmy 250-gramową paczuszkę zabrać ze sobą. Była naprawdę bardzo słodka! Jeżeli będziecie głodni i spragnieni kofeiny to Prolog wydaje się być dobrym adresem, bowiem w jego najbliższej okolicy znajduje się sporo lokali, gdzie będziecie mogli wrzucić coś na ząb. Nam to miejsce bardzo się spodobało, a kawa bardzo smakowała.

kawa - coffee plant - kawiarnia specialty

Andersen & Maillard Coffee Roasters

kawa - coffee plant - kawiarnia specialty

To relatywnie niedawno otwarta kawiarnia połączona z palarnią, która zlokalizowana jest nieopodal Cmentarza Assistens, gdzie znajduje się grób Hansa Christiana Andersena. Jeżeli będziecie mieli ochotę odnaleźć miejsce gdzie pisarz został pochowany – nie zdziwcie się! Duńczycy na cmentarzu spędzają czas wolny, ponieważ miejsce to pełni także rolę miejskiego parku.

kawa - coffee plant - kawiarnia specialty

Andersen & Maillard było pierwszym miejsce w Kopenhadze na naszej ścieżce, gdzie mogliśmy się napić czegoś innego niż kality – tu dostępny był także AeroPress! Do wyboru zazwyczaj kilka rodzajów ziaren – tym razem mogliśmy skosztować świeżynki z Kenii, Etiopii, Rwandy i Kolumbii. Oprócz kawy pod każdą postacią na miejscu też znajdziecie coś do zjedzenia.

kawa - coffee plant - kawiarnia specialty

Wnętrze Andersen & Maillard jest dość spore, gdzie swobodnie może spędzać czas kilkadziesiąt osób. Dostępny jest również ogródek na zewnątrz. Ściany w kolorze betonu, elementy dekoracyjne oraz stoły wykonane z litego drewna i lastryko powodują, że w środku czujemy się jak w typowym, surowym skandynawskim wnętrzu. To co ociepla lokal to wiszące na ścianach dzieła sztuki oraz zasłony dzielące przestrzeń kawiarni. Obrazy doskonale wpasowują się w przestrzeń urozmaicając ją i sprawiając, że wnętrze nabrało indywidualnego charakteru.

kawa - coffee plant - kawiarnia specialty

kawa - coffee plant - kawiarnia specialty

Jeżeli chodzi o samą kawę to właściwie nie da się do niczego przyczepić. Piliśmy przelane Kenię, Etiopię oraz Rwandę. I to właśnie ziarna z Kenii zapadły nam najbardziej w pamięć. Bardzo wysoka słodycz, delikatna kwasowość pomarańczy i porzeczki powodowały, że popijając przelew miało się wrażenie, że pije się gorącą owocową lemoniadę. Ponieważ lokal jest oddalony nieco od ścisłego centrum miasta, jest to doskonałe miejsce na dłuższą chwilę wypoczynku.

Przeczytaj także  Wizyta w kawiarni - Kofeina 2.0 Opole

kawa - coffee plant - kawiarnia specialty

CUB Coffee Bar

kawa - coffee plant - kawiarnia specialty

CUB Coffee Bar posiada w Kopenhadze dwie lokalizacje. My odwiedziliśmy tylko jedną – tą przy Boldhusgade. Kawiarnia mieści się w piwnicy i mimo, że jest w niej sporo okien to mimo wszystko brakuje w niej światła – zwłaszcza w trzeciej “sali”, najbardziej oddalonej od szyb. Tam kawę dostarcza Copenhagen Coffee Lab, a na półce stał złoty AeroPress za mistrzostwo Danii. Niestety tego dnia mieliśmy do CUB pecha. Dostawca nie dowiózł do kawiarni lodu, więc nie było żadnej zimnej kawy, co przy 25 stopniach na dworze było trochę problematyczne. Pod espresso skończyło im się ziarno i podawali tylko Brazylię, która była bardzo przeciętna. Na koniec okazało się, że w lokalu nie ma toalety… i że można pójść  do publicznej, znajdującej się nieopodal.

kawa - coffee plant - kawiarnia specialty

Ale te wszystkie niesnaski były raczej jednorazowe. W CUB wnętrze jest również surowe, jednak w porównaniu do poprzednich odwiedzonych lokalizacji, było naszym zdaniem lokal jest raczej przeciętny. Wnętrze jest ciemne, niezbyt przyjemne i jakieś takie nieuporządkowane. Do tego CUB zlokalizowano bardzo blisko turystycznych destynacji, czego doświadczyliśmy na własnej skórze. Gdy pojawiliśmy się przed kawiarnią była dosłownie wypełniona po brzegi – po kolejnych 20 minutach świeciła już pustkami. Więc jeżeli traficie akurat na wycieczkę, będziecie musieli poczekać na swoją kolejkę :). A jak wiadomo, nikt w kolejce stać nie lubi. Naszym zdaniem CUB jest po prostu przeciętny.

kawa - coffee plant - kawiarnia specialty

The Corner 108

kawa - coffee plant - kawiarnia specialty

To miejsce znajduje się bardzo blisko Copenhagen Street Food i jest podzielone na dwie części: restaurację oraz coffee and winebar. W związku z tym, w środku oprócz kawy znajdziecie bardzo szeroki wybór win i niestety niezbyt wiele miejsca do siedzenia. Również na zewnątrz jest tylko kilka stolików. Na miejscu dostaniecie kawy od Tima Wendelboe. Jednak jeżeli wciąż będziecie mieli ochotę na Coffee Collective to wystarczy przejść kilkadziesiąt metrów na Copenhagen Street Food, gdzie mają oni jeden ze swoich Pop-Upów :).

kawa - coffee plant - kawiarnia specialty

Tu menu kawowe jest skrojone w podobny sposób do innych odwiedzanych przez nas miejsc, a więc espresso, kawy mleczne, szybki przelew i kawa przelewowa (V60 lub Kalita). Tu mogliśmy spróbować także piwa w stylu IPA z dodatkiem cold brew – nie powaliło nas jakoś szczególnie na kolana, ale było po prostu smaczne. We wnętrzu uwagę przykuwają piętrzące się butelki wina, które wypijecie raczej na stojąco. Naszym zdaniem nie jest to miejsce na dłuższą posiadówkę, ale raczej na szybką kawkę. W razie głodu – za ścianą jest restauracja, a nieopodal mnóstwo Street Foodu :).

kawa - coffee plant - kawiarnia specialty

Cafe Atelier September

Chwilę się zastanawialiśmy, która z kawiarni była naszym największym rozczarowaniem – a do wybory były dwie. Uznaliśmy jednak, że Cafe Atelier September było w naszej opinii najsłabszym lokalem, mimo iż jest on bardzo często w grupie najlepszych kawiarni w Kopenhadze.

Przeczytaj także  Wizyta w kawiarni - kawiarnie specialty w Lizbonie

kawa - coffee plant - kawiarnia specialty

Do Cafe September wpadliśmy w niedzielę rano, więc było pełno. To podobno bardzo przyjemne miejsce na śniadanie i rzeczywiście byliśmy jedynymi osobami, które wpadły tam tylko na kawkę. Oprócz śniadań jest tam również spory wybór win i pieczonych słodkości. A kawa? Tylko espresso i napoje mleczne przygotowywane na kawie od Koppi. Wnętrze kawiarni to taki skandynawski eklektyzm, natomiast jest w porównaniu do innych odwiedzonych przez nas knajp było z pewnością bardziej przytulne. Po około 20 minutach oczekiwania na espresso i flat white (okazało się, że zapomnieli o naszym zamówieniu), szybko wypiliśmy nasze zamówienie i poszliśmy do zlokalizowanego nieopodal Coffee Collective. My tego miejsca nie polecamy, a przynajmniej nie na kawę.

kawa - coffee plant - kawiarnia specialty

Democratic Coffee

kawa - coffee plant - kawiarnia specialty

Kawiarnia, która też jest szeroko polecanym lokalem, znajduje się przy księgarni Democratic Coffee. Choć przestrzeń była  bardzo przyjemna i klimatem przypominała warszawski EmEsEn, to kawą byliśmy tam bardzo rozczarowani. Zamówiliśmy coś mlecznego, espresso i przelew z V60. Espresso miało na oko jakieś 60 ml i wspomniany napój przypominało jedynie z nazwy na rachunku. W smaku rozwodnione i przeparzone… Z dripem sytuacja była niestety podobna. Zamówiona Kolumbia była przelana i gorzka – niestety domawiając pieczone słodkości (przyznajemy – obłędnie dobre!) mieliśmy wątpliwą przyjemność zobaczyć baristę w trakcie pracy. Mało powiedzieć, że mu się nie chciało… Ze względu na kawę drugi raz nie chcieliśmy już tam wrócić, choć towarzysząca lokalowi księgarnia do tego zachęca :).

Dużo dobrej kofeiny!

W Kopenhadze spędziliśmy w sumie niecałe 3 dni, ale było to na tyle dużo czasu żeby odwiedzić kilka najbardziej polecanych kawiarni. I choć do zwiedzania miasta trzeba byłoby pewnie kolejnego tygodnia, to lista kawiarni specialty się zauważalnie skurczyła. Naszym zdaniem w Kopenhadze właściwie bezapelacyjnie rządzi Coffee Collective. W każdym punkcie otrzymacie doskonałą kawę. Pozytywnie zaskoczeni byliśmy Prologiem oraz palarnią z kawiarnią Andersen & Maillard. Z pewnością już więcej nie wrócimy ani do Democratic Coffee ani to Cafe Atelier Semptember.

kawa - coffee plant - kawiarnia specialty

Lecąc do Kopenhagi (jak zresztą do całej Skandynawii) zapewne wiele osób liczy ile będzie musiała wydać… Owszem ceny są bardzo wysokie, ale kawa z tego wszystkiego wydaje się jeszcze być na akceptowalnym poziomie. Lokalny szybki przelew niemal w każdej kawiarni kosztowało 30 koron (około 18 zł), kawą z Kality, pressa czy V60 to wydatek 45 koron (27 zł), a podwójne espresso od 22 do 25 koron (od 13 zł do 15 zł). Z przywiezione paczki kawy kosztowały nas od 95 do 110 koron, co daje nam w przeliczeniu odpowiednio 57 zł i 66 zł, a więc niewiele więcej niż w Polsce. Co w sumie oznacza, że dla mieszkańców Kopenhagi kawa jest po prostu tania :).

Coffee Plant.

 

Back to Top