kawa - java coffee - coffee plant

Java Coffee Pop-Up to miejsce, które mijałem niemal codziennie, ale ciągle było mi nie po drodze. Teraz to najczęściej odwiedzana przeze mnie kawiarnia.

Do kawiarni przy warszawskim BioBazarze wpadłem po raz pierwszy na warsztaty z parzenia kawy w kawiarce. Poznałem wtedy miejsce, obsługę i sposób jej funkcjonowania. Na tyle mi się spodobało, że zacząłem zaglądać tam coraz częściej, i częściej. Powód był prosty – warto!

Sobotnie tłumy

Ponieważ najlepszym dniem na kawiarniane wojaże są dni wolne od pracy, do Java Coffee Pop-Up wybraliśmy się z Michałem w sobotę – z pełną świadomością tego, że w ten dzień funkcjonuje BioBazar. Mimo to, po cichu liczyliśmy, że tłumów nie będzie – niestety przez półtorej godziny kolejka do brew baru właściwie się nie zmniejszała. Nie przeszkadzało nam to oczywiście, ale uniemożliwiło w zasadzie jakąkolwiek rozmowę z obsługą. Pogadamy innym razem :).

W Java Coffee Pop-Up dostaniecie kawę tylko z palarni Javy, co nie dla wszystkich jest takie oczywiste. Do wyboru są także herbaty od Suki Tea oraz cascara. Kawy mleczne podawane są bazie zwykłego mleka krowiego, ale na życzenie bariści przygotują Wam cappuccino na wybranym mleku roślinnym. Oprócz tego pełna paleta alternatywy.

Znajdziecie tam także trochę gadgetów (KeepCupy chociażby), akcesoria do parzenia kawy – Chemexy, kawiarki, dripy czy filtry (mają bardzo atrakcyjne ceny), czy chociażby nowe wydania magazynu StandArt. Niestety w kawiarni nie dostaniecie ciast, a jedynie croissanty i coś a’la drożdżówki. Szkoda, bo do dobrej kawy sernik, czy tarta wchodzą znakomicie!

kawa - java coffee - coffee plant

Kawa w Java Coffee Pop-Up

Jak zazwyczaj ma to miejsce, zamówiliśmy kilka kaw. Zaczęliśmy od cold brew, a później na stole wylądowało espresso. Następnie ziarna z Kality oraz Aeropress. Cold brew, klasycznie od Javy, było bardzo dobre. Owocowe, lekko słodkie i wyraźnie kwasowe – to czego w upalne dni potrzeba, aby ugasić pragnienie. Do ekspresu ciśnieniowego trafiły ziarna z Hondurasu. Było słodkie, owocowo kwasowe i delikatnie, moim zdaniem, pachnące marcepanem (chociaż w profilu sensorycznym go nie ma). Goryczy w nim na szczęście nie odnalazłem. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że każde espresso, które zamówicie w Java Coffee Pop-Up, bez względu na ziarna, będzie bardzo dobre – potwierdzają to moje doświadczenia ;).

Przeczytaj także  Wizyta w kawiarni - Balance Specialty Coffee Warszawa

Następnie na stole pojawił się upragniony AeroPress, a w nim Burundi Gishubi – to również ziarna, do których nie mogłem się przekonać, gdy pojawiły się w ofercie. Na szczęście to się zmieniło… ;). Aromat tej kawy był zauważalnie herbaciany i brzoskwiniowy. W smaku wyraźnie wyczuwalne były owoce brzoskwiń/moreli i herbaty. Kawa była słodka i lekko kwasowa. Im napar stawał się chłodniejszy, tym bardziej aromaty herbaciane tłumiły te owocowe.

kawa - java coffee - coffee plant

Peru Cajamarca z Kality też było jak trzeba (bardzo je polecam w paleniu pod espresso). Lekko owocowy aromat przełamany kwiatowymi. Java Coffee pisze o śliwce, chociaż dla mnie bardziej wyczuwalna była morela. Kawa słodka, kwasowa i dość delikatna. Piłem także tą kawę paloną w belgijskiej OR Coffee Roasters i przyznam, że warszawskie palenie było smaczniejsze :).

Po zjedzeniu croissant’a i wypiciu kaw pożegnaliśmy się z obsługą i poszliśmy dalej :). Chociaż wypiliśmy kilka naparów, kawowa sobota się właściwie dla nas dopiero zaczynała :).

kawa - coffee plant - java coffee

Java Coffee Pop-Up – zakręceni pasjonaci

Kawiarnia przy warszawskim BioBazarze, oprócz bardzo dobrej kawy, ma jeszcze jeden, moim zdaniem, bardzo istotny element – świetną obsługę. Za brew barem najczęściej spotkacie Łukasza i Martę, ale także czasem pojawia się Jeremiasz. Wszyscy są bardzo dobrze wykwalifikowani, uprzejmi, otwarci i chętni do pomocy w wyborze ziarenek :).

Jeżeli chodzi o samo miejsce to na zewnątrz, na leżaczku jest bardzo przyjemnie. W środku to z kolei kwestia gustu – ja lubię tam przebywać, ale wiem, że niektórych wnętrze kawiarni nieco rozczarowuje :). No i te tłumy. Jeżeli chcecie spędzić kawiarni trochę czasu w spokoju i względnej ciszy, to nie zaglądajcie tam w dni, w której pracuje BioBazar. Ruch jest wtedy ogromny, a gwar przeszkadza w kontemplowaniu spokoju.

kawa - java coffee - coffee plant

Podsumowując kawiarnię Java Coffee Pop-Up, moim mają świetną kawę, doskonałą obsługę i niezłą lokalizację. Jedyne czego mi tam brakuje to chociaż tego symbolicznego sernika, czy tarty ;). Z czystym sumieniem polecam wszystkim to miejsce. Jak już je odwiedzicie, zagadajcie baristów. Są naprawdę świetni!

Przeczytaj także  Wizyta w kawiarni - kawiarnie specialty w Lizbonie

S. i M.

Back to Top