O mnie

Zawodowo najczęściej zajmują mnie liczby. Poza tym uwielbiam włoską kuchnię, włoską motoryzację i włoski styl życia. Właściwie to uwielbiam Włochy. Stąd chyba też wzięła się miłość do ”małej czarnej”, która w postaci espresso jest nieodzownym elementem życia codziennego na Półwyspie Apenińskim. Pierwszy raz spróbowałem kawy jeszcze w czasach przedszkolnych, kiedy, zachęcony mocnym aromatem, spróbowałem ówczesnej, klasycznej zalewajki. Ależ ona była wtedy niedobra… Po kilku podobnych incydentach (między innymi próbie wypicia espresso we Włoszech), na jakiś czas o niej zapomniałem.

Wróciła kilka lat później, kiedy w mniejszych polskich miastach zaczęły się pojawiać pierwsze lokale, w których przede wszystkim można było się napić kawy. Wówczas espresso zalane mlekiem, z dodatkiem cukru i syropu smakowego, było poezją dla mojego podniebienia. Kilka lat minęło, a ja postanowiłem zrobić kolejny krok – kupiłem kolbowy ekspres ciśnieniowy i żarnowy młynek (oczywiście w wersji budżetowej). Wtedy zacząłem poznawać ”dobrą” kawę – kupowałem Lavazzę, jakieś Kimbo, czy Illy. Oczywiście wtedy nie miałem bladego pojęcia czym naprawdę są te, pite przeze mnie, kawy ”premium”.

Następnie odstawiłem cukier i innego rodzaju dosładzacze i częściej pijałem espresso. To był czas kiedy zacząłem rozróżniać smaki i coraz bardziej doceniać świeże, jednorodne ziarna. Po przemysłowych kawach śladu już nie było, a w domu pojawiły się świeżo palone kawy z różnych regionów świata, najczęściej od rodzimych dostawców. Ten okres skończył się, gdy zacząłem sięgać coraz częściej po kawę specialty i poznałem inne metody parzenia.

O Plant

To wówczas uświadomiłem sobie, że właściwie niewiele wiem o kawie. Uznałem, że skoro jest w moim życiu istotna, to czas poświęcić jej więcej uwagi. Wtedy też postanowiłem, że moimi przemyśleniami będę chciał się dzielić z innymi. Dlatego zdecydowałem, że stworzę bloga, który będzie przede wszystkim moją opowieścią o kawie. A więc opowieścią z punktu widzenia amatora-entuzjasty.

Sporo będzie testów, przeróżnych i różnistych, bo to najłatwiejszy sposób na przyswajanie wiedzy. Ale pojawią się też na pewno wątki nie do końca związane z kawą. Postaram się, aby nie było monotonnie i monotematycznie. Mam nadzieję, że treści tu zawarte będą wartościowe, a Czytelnicy, którzy pojawią się tu przypadkiem, chętnie będą wracali do lektury kolejnych moich wpisów. Tymczasem kończę podstronę ”O mnie” i idę się napić… kawy:).

S.